O temacie konferencji „Miejsca pamięci w Europie Środkowo-Wschodniej – Doświadczenia przeszłości, przesłanie na przyszłość“

20 August 2011
Matthias Weber

Od 1849 r. Bukowina stanowiła tak zwany „kraj koronny” wielonarodowej monarchii Habsburgów. Tradycyjną stolicą Bukowiny było założone w drugiej połowie XII w. mołdawsko-rumuńskie miasto. Miasto to, które w języku niemieckim nosi nazwę Czernowitz (pisaną również Tschernowitz), po ukraińsku nazywa się Чернівці, po rosyjsku - Черновцы, po rumuńsku - Cernăuţi, a po polsku - Czerniowce. Dzisiaj jest ono centrum ukraińskiego obwodu Tscherniwzi.

Czerniowce wywołują różnorodne wspomnienia. Dla jednych jest to wschodni ośrodek kultury austro-niemieckiej, „barwne miasto, w którym germańskie dziedzictwo kulturowe przenikało się z tradycją słowiańską, łacińską i żydowską“, jak napisała Rose Ausländer, dla innych jest to miasto „Fugi Śmierci” Paula Celana. Dla jeszcze innych Czerniowce są porzuconym na skutek przesiedleń centrum Niemców bukowińskich czy też - utraconym - ośrodkiem rumuńskiego życia duchowego. Dla większości dzisiejszych mieszkańców Чернівці jest jedną z metropolii Ukrainy odżywających po ołowianych latach rządów sowieckich.

Dla bardzo wielu Czerniowce są również miejscem pamięci o współżyciu Ukraińców, Rumunów, Niemców, Polaków i Żydów. Pamiętają o czasach wzajemnej tolerancji różnych religii i kultur w europejskim duchu, w którym – jak to wyraził Georg Drozdowski – dobrze się żyło „w tych dniach, w których Szatan jeszcze nie zaszczepił nietolerancji i nikim nie pogardzano ze względu na jego język czy rasę“. Pamiętają więc o miejscu, za którym się tęskni, więcej nawet, o którym się tęsknie marzy. W tym sensie pamięć o Czerniowicach jako o arenie wydarzeń może być emblematyczna dla tematu międzynarodowej konferencji naukowej pt. „Miejsca pamięci w Europie Środkowo-Wschodniej - Doświadczenia przeszłości, przesłanie na przyszłość“, która odbywała się w dniach 11-13 stycznia 2008 r. w warszawskim Zamku Królewskim.

Państwa Europy, zrzeszając się w Unię Europejską, osiągnęły konsensus w wielu zasadniczych kwestiach, nawet jeżeli liczne szczegóły dotyczące ich przyszłego współdziałania pozostają wciąż otwarte. Wraz z politycznym zjednoczeniem się kontynentu zwiększyły się szanse, że ludzie we wschodniej i zachodniej części Europy nie tylko dowiedzą się o sobie, ale również sami będą mogli wyrobić sobie opinię i w ten sposób bardziej się do siebie zbliżą. Stawiają teraz nie tylko pytanie, jak można wspólnie kształtować przyszłość, ale patrzą również wstecz i pytają, jakie fazy przeszłości wymagają wspólnego o nich pamiętania. Pamięć jest zawsze subiektywna, dotyczy pojedynczych osób lub grup, które bezpośrednio przeżyły jakieś wydarzenie – na przykład okrucieństwo wojny czy gwałtowny rozpad zbudowanych struktur i tożsamości aż po Holocaust. Dyskurs wewnątrz społeczeństw i pomiędzy nimi pokazuje, że w Europie wzrasta zainteresowanie określoną kulturą pamięci, która dokonuje porównań, odkrywa analogie i w tym sensie może łączyć ponad granicami państwowymi.

Dziś pojawia się pytanie, jakimi ścieżkami mogłaby przebiegać bi- lub multilateralna wspólna pamięć w Europie. Jak jednak, zwłaszcza na tle doświadczeń XX w., można znaleźć wspólny język o wyjątkowych zbrodniach narodowo-socjalistycznych, popełnianych przez Niemców zwłaszcza w Europie Wschodniej i Polsce, w którym na przykład sąsiedzi opowiadaliby sobie nawzajem swoje historie i wymieniali się doświadczeniami? Gdzie znajdują się wspólne miejsca pamięci? Czy w ogóle istnieją?

W Europie Środkowo-Wschodniej jest wiele miejsc, które – podobnie jako Bukowina ze swoją stolicą Czerniowcami – nacechowane są wielością relacji pomiędzy grupami etnicznymi i wyznaniowymi. Przeplatanie się i złożone kodowanie jednego i tego samego miejsca pamięci jest dla Europy Środkowo-Wschodniej charakterystyczne. Na przykład Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Słowacy, Niemcy i Rusini mają zupełnie różne skojarzenia i wspomnienia związane z miastami takimi jak Pressburg/Bratysława/Pozsony lub Lemberg/Lwów/Львів. Wiele regionów z biegiem wieków na skutek zmian władzy, (przymusowych) migracji ludności oraz przemian wyznaniowych otrzymało dwojaką czy wręcz wieloraką tożsamość. Również historyczne wydarzenia i przełomy oraz odpowiednie rocznice w każdym kraju Europy Środkowej i Europy Środkowo-Wschodniej mają inne znaczenia oraz treści, i w różnych kontekstach się o nich dyskutuje. Historyczne relacje pomiędzy grupami etnicznymi przejawiają się w zbiorowej pamięci narodów, między innymi w postaci różnych wspomnień dotyczących niekiedy jednych i tych samych miejsc pamięci.

Pojęcie „miejsce pamięci” stosowane w niniejszym opracowaniu obejmuje pamięć o konkretnym, topograficznie wyznaczonym miejscu, czyli o określonym mieście, regionie, rzece lub innym geograficznie oznaczonym punkcie. Również miejsce upamiętnienia, obóz koncentracyjny, miejsce pochówku lub pomnik są miejscami, które w szczególny sposób mogą być zakorzenione w pamięci. Termin „miejsce pamięci” stosowany jest jednak również w wymiarze sięgającym szerzej, przenośnie, jako metafora. Francuski historyk Pierre Nora ukuł pojęcie lieu de mémoire, które oznacza, że również wydarzenia historyczne, osoby, instytucje, książki, dzieła sztuki i inne artefakty kultury, daty lub pojęcia historyczne – są miejscami pamięci. Właśnie takie miejsca pamięci w sensie przenośnym są często „długowiecznymi, trwającymi przez pokolenia punktami krystalizowania się zbiorowej pamięci i tożsamości”, jak opisują Étienne François i Hagen Schulze w wydanym przez siebie dziele pt. „Deutsche Erinnerungsorte“ [Niemieckie miejsca pamięci]. Za przykłady mogą posłużyć „Bitwa pod Grunwaldem/Tannenbergiem”, „Mikołaj Kopernik” lub omawiane w niniejszych materiałach miejsca pamięci „Katyń“ lub „rok 1945“.

Ponieważ niniejsza konferencja stawia w centrum również takie wspólne, metaforyczne „miejsca pamięci”, ośrodkiem zainteresowania w mniejszym stopniu stają się konkretne wydarzenia historyczne czy jakiś określony stan faktyczny. Nie chodzi o to, by na nowo zbadać przebieg historii, zrekonstruować go i być może uzgodnić jakiś obiektywny wynik. W centrum zainteresowania znajduje się raczej pamięć jako fenomen, który podlega permanentnej konstrukcji, a zatem trwanie i zmiana indywidualnych wspomnień oraz zbiorowej pamięci o historycznych wydarzeniach i realiach, jak również dyskurs o tym, dlaczego wspomnienia narodów europejskich zyskały tak różne nacechowanie. Zwłaszcza XX w., na skutek ustrojów totalitarnych, dwu wojen światowych, przymusowych migracji oraz nowego wyznaczania granic, doprowadził do tego, że wiele miejsc pamięci otrzymuje dzisiaj inny sens i zyskuje inne znaczenia. Niektóre miejsca istnieją w pamięci już prawie tylko w „postaci zmuzealizowanej”. Krajobraz pamięci w Europie Środkowo-Wschodniej można przedstawić jako mozaikę wysp pamięci, które w epoce nacjonalizmu zaczęły ze sobą konkurować.

Dyskusja nad wspólnymi miejscami pamięci ma pobudzać do szerszego postrzegania i przyswajania poprzez konstruktywne podejmowanie i rozwijanie szans na ponadnarodowe miejsca pamięci. Dzielone miejsca pamięci nie muszą koniecznie być antagonistyczne, ale mogą się przyczynić do przezwyciężenia sprzeczności, które są ich integralną częścią. 

Trzeba bronić się przed tworzeniem z niewłaściwie rozumianej poprawności politycznej (nowych) stereotypów. To między innymi pomiędzy „za” i „przeciw” padającymi w społecznych dyskursach demokratyczne społeczeństwa tworzą własne obrazy przeszłości. Nie ma więc potrzeby wynajdowania jednolitego, unormowanego obrazu historii. W dzisiejszej Europie, która ostatecznie jest w stanie przepracować również mentalnie nienaturalną linię podziału wyznaczoną przez „żelazną kurtynę”, dużo bardziej chodzi o to, by różne obrazy historii i pamięci porównać ze sobą, a w ten sposób wzbudzać wzajemne zrozumienie i empatię dla pamięci społeczeństw sąsiednich.

Podejście do wspólnej przeszłości od mniej więcej półtorej dekady przesuwa się bliżej centrum zainteresowania również w badaniach naukowych. Jednocześnie nacisk kładzie się na badanie miejsc pamięci – najpierw miało to miejsce w ramach narodowych, od jakiegoś czasu zainteresowanie kieruje się na ponadnarodowe, europejskie miejsca pamięci. W tym kontekście należy postrzegać również niniejsze materiały dotyczące miejsc pamięci w Europie Środkowo-Wschodniej. Omawiają one dwa zasadnicze aspekty, które dają się streścić w następujących dwóch pytaniach: Jaka jest relacja pomiędzy historią XX w., tak jak jest ona dzisiaj opisywana przez badania naukowe, a pamięcią wspólnot narodowych o tej właśnie historii? Oraz: Jak można doprowadzić do spotkania się różnych pamięci ludzi i narodów oraz powiązać je ze sobą?

Tematem dalszej części będą materialne miejsca pamięci oraz miejsca pamięci w sensie przenośnym. Zastosowany podział na: 1. Miasta jako ponadnarodowe miejsca pamięci,  2. Miejsca pamięci o ustrojach totalitarnych oraz 3. Przełomy historyczne w dzielonej pamięci –1944/45, 1956, 1968, 1980/81, 1989 opiera się na częściach niniejszej konferencji.

Poprzez konfrontację z tą tematyką można dojść do różnych znaczeń materialnych i niematerialnych miejsc pamięci w Europie Środkowo-Wschodniej oraz naświetlić podobieństwa i różnice pomiędzy nimi, tak by budzić zrozumienie dla kultury pamięci tego Innego. Można podnieść kwestię narodu jako klasycznej wspólnoty pamięci i wspierać wzajemne przyswajanie ponadnarodowych miejsc pamięci. Przyjęta perspektywa wieloetniczna powinna ukazać istniejące rozgraniczenia i powiązania oraz przyczynić się do powstawania dialogowej kultury pamięci w Europie.


prof. Matthias Weber (ur. 1961)- historyk, germanista. Od 1999r. profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie w Oldenburgu. Od maja 2004 roku jest dyrektorem Federalnego Instytutu ds. Kultury i Historii Niemców w Europie Środkowej i Wschodniej. Członek Komitetu Sterującego Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność.